Uwaga! Terroryści atakują!

Po blisko 30 latach pracy zawodowej, nie powiem, ale lat udekorowanych wieloma osiągnieciami moich uczniów, które zaowocowały dziesiątkami nagród i dla mnie, zaczynam bać się wykonywać swój zawód.  Bać się wykonywać go dobrze, a może i w ogóle. Jeszcze nie dawno myślałem, że to wypalenie zawodowe, teraz myślę, że to po prostu obrona przed atakami na jakie naraża mnie moja praca. Przed terrorem, pod naciskiem którego, coraz częściej jestem zmuszany do działań nienormalnych, szkodliwych dla uczniów. Szkoła, w której pracuję, jest często atakowana przez garstkę terrorystów, których niestety moc rażenia jest duża. Czytaj dalej Uwaga! Terroryści atakują!

Remoncik dobry na wszystko

Czas pandemii, gdy nie można normalnie pracować, swobodnie podróżować, spotykać się z ludźmi, to trudny czas. Zwłaszcza na początku, gdy człowiek nagle został wyrwany ze swej codzienności.  Dni płynęły wolno.  Praca zdalna częściowo zajmowała mi głowę. Jedyne emocje, to kłótnia z żoną lub ciekawy film. W takim czasie trafiło mi się  wyzwanie, jakie postawiła przede mną moja siostra. Remont, a raczej przeróbka pokoju z kuchnią na minimieszkanie. Czytaj dalej Remoncik dobry na wszystko

Magiczne 92% vs. nasze realia

Po pierwszym tygodniu 92% szkół* było gotowych do pracy online (*dane ministra oświaty, więc na pewno muszą być prawdziwe) i to jest najszybszy postęp w dziedzinie wprowadzania zdalnego nauczania na świecie. Tak szybko nawet pracownicy korporacyjni nie byli w stanie tego ogarnąć. Za miesiąc, myślę, że dojdziemy do 115% i wtedy będzie można zastanowić się nad przekształcaniem co niektórych budynków szkół w muzea edukacji. Inne przydadzą się na szpitale psychiatryczne dla oszołomów. Czytaj dalej Magiczne 92% vs. nasze realia

Boże mój! Za coś mnie tak pokarał?

Boże mój! Za coś mnie tak pokarał? Czemuś na mój jeden żywot zawodowy zesłał tyle przekleństw?

A działo się to tak… Skuszony fałszywymi, jak się później okazało, obietnicami pasjonującej pracy i szybszej emerytury,  zostałem nauczycielem. Zlekceważyłem wtedy fakt, że moi koledzy handlując odzieżą na straganie, zarabiali znacznie więcej niż ja. Pomyślałem, to musi się kiedyś zmienić, a kasa to nie najważniejsza rzecz na świecie. Szybko odkryłem, że satysfakcja i poczucie pewnej misji do wykonania, więcej znaczy niż pieniądze. System utwierdzał mnie w tym, poklepując po ramieniu, podczas wręczania kolejnych dyplomów i gratulacji. Uczniowie dobrym słowem. Absolwenci rzewnym wspomnieniem. Wsiąkłem w szkolnictwo bez reszty.

Czytaj dalej Boże mój! Za coś mnie tak pokarał?

Przepraszam, ale będę strajkował. :(

Szkoła to mój drugi dom. Jestem pracoholikiem, który o pracy myśli cały czas i pracuje nie tylko w szkole, ale również w domu. Nie raz moje domowe narzędzia, moje pieniądze i wiele prywatnych materiałów wspierały działania w szkole. Mam stanowisko pracy też w domu, w które zainwestowałem własne pieniądze i którego utrzymanie sam pokrywam. Moim dzieciom osobistym, szkolne dzieci czasem wydają się, być nawet ważniejsze niż one. Szkole i uczniom oddałem wiele z mojego życia. Dziś przepraszam za mą decyzję, ale BĘDĘ STRAJKOWAŁ.

Czytaj dalej Przepraszam, ale będę strajkował. 🙁

Ludzie! Ale dostałem nagrodę!

Jak co roku zbliża się Dzień Nauczyciela. Czasem belfer dostaje wtedy jakąś nagrodę. Często czytam w prasie, jakież to nagrody dostali znajomi zza szkolnego biurka. W tym roku też tak jest. Więc gratuluje mojemu Dyrektorowi Nagrody Ministra, moim koleżankom medali i nagród prezydenta.  A wczoraj i ja odebrałem nagrodę. Dała mi tyle radości i energii, że nawet ta obiecana przez dyrekcję tego nie przebije. Postawiono mi dwa piwa i dorzucono do tego garść wspomnień w pakiecie. Czytaj dalej Ludzie! Ale dostałem nagrodę!

Nowy rok szkolny :) – koniec urlopu :(

Życie kołem się toczy, więc ponownie trafiłem do klasy pierwszej w nowej szkole. Ponownie jestem zestresowany i niezwykle zaskoczony tym co mnie otacza. Wszystko nowe, wszystko inne, dziwne i zaskakujące. W mojej pierwszej klasie, do której trafiłem z przezwiskiem „wychowawca”, równie zestresowana dziatwa wlepia we mnie swe przenikliwe spojrzenia. Wiele sobie obiecuje po naszych przyszłych kontaktach. Na razie stres osładzam sobie , jak to pierwszaczek, „rogiem obfitości” zwanym przez niektórych „Tytą”. DAM RADY – wmawiam sobie.
Czytaj dalej Nowy rok szkolny 🙂 – koniec urlopu 🙁