Odpoczywałem jak umiałem. Hmm, a tak naprawdę to nawet nie wiem, co to jest to odpoczywanie . Po prostu lubię być w ruchu i siedzenie na tyłku to nie dla mnie. Podróże, troska o dom, budowa i remonty, praca zawodowa – to całe moje życie.
I tak to odpoczywając po mojemu, zabrałem się za remont dwupokojowego mieszkania.
Kuchnia. Tu pojawiły się nowe kafelki, zmywarka, nowe piece i lodówka. Wymagało to nieco przeróbek, ale udało mi się nieco odświeżyć to pomieszczenie.



W sypialni położyłem nowe panele podłogowe, odświerzyłem ściany


W pokoju dziennym nowe panele podłogowe, przeróbka oświetlenia i przeróbka drzwi.




W przedpokoju nowy biały tynk ozdobny, nowe drzwi, płytki na podłodze, oświetlenie i modernizacja skrzynki bezpiecznikowej. Zrobiło się o wiele jaśniej i przyjemniej.


Ale największe zmiany nastąpiły w łazience. Tu zrobiłem remont generalny. Łazienka zyskała nowy, wygodniejszy układ i nowocześniejszy wygląd. A co najważniejsze został zmieniony kaloryfer i zabudowane rury C.O.


Pomagał mi syn, dzięki czemu wszystkie prace udało się zrobić w jeden miesiąc.
Tak, wiem, ktoś inny może zrobiłby to szybciej, może lepiej, ale ideałów nie ma. No i od remontu do remontu człowiek uczy się, doskonali. A właściwie czy człowiek musi całe życie się spieszyć? Kolejny remoncik odkładam do archiwum.


