To już niemal ostatni etap tej budowy – ostatnie prace budowlane, drobne poprawki i przygotowanie do sprzedaży. No właśnie, owo przygotowanie do sprzedaży to największe teraz dla mnie wyzwanie. Uczę się, na czym polega home staging i walczę z moimi nierozsądnymi emocjami. A może zostawić? Powoli dudnią w głowie myśli – udało się! Dałem rady! Zdążyłem. Zdążyłem nim mnie była żona zlicytowała. I co dalej teraz robić? Będzie troszkę czasu wolnego na odpoczynek. Tylko nie wiem, jak to się robi z tym odpoczywaniem. Hmmm
Jeszcze montaż elektroniki – podłączenie anteny telewizyjnej, bo przecież ktoś kto tu zamieszka, zechce pewnie czasem wiedzieć co się dzieje poza jego gniazdkiem. Na wypadek, gdyby nie chciał słuchać telewizji, która przecież „tylko prawdę mówi”, to podłączyłem też internetową sieć przewodową i bezprzewodową. Jest już WIFI oparte o dwie częstotliwości 2.4 i 5 Ghz (DualBand). Sieć komputerowa przewodowa zbudowana na skrętce 6 kategorii. Myślę, że będzie dobrze.
Tym bardziej, że cześć urządzeń dzięki internetowi będzie sterowana z aplikacji w telefonie. W ten sposób ogrzewanie podłogowe z piecem gazowym oraz rekuperacja, będą ze sobą współpracować zgodnie z poleceniami wydawanymi na bieżąco lub zaprogramowanymi przez aplikację internetową. Będzie można też włączyć i wyłączyć np. oświetlenie tarasu.
Na zewnątrz domu są dwa gniazdka, na przykład dla świątecznych ozdób lub kosiarki elektrycznej.

Jest też dodatkowy kurek z wodą np do mycia samochodu.

Pojawił się adres domu przydzielony przez Urząd Miejski, więc była motywacja, aby zrobić oświetlenie owego numeru przy bramie, które wieczorem włącza się, gdy ktoś przechodzi ulicą. Jest fajnie.

Porządki domowe na koniec zrobiły mi siostra z mamą. Czasem coś tam udoskonalę w ramach magicznego home stagingu. Ale już można powiedzieć że budowa jest niemal skończona.
Poznałem też razem z Grzegorzem, a raczej liznąłem, nowe narzędzie do wizualizacji domów. Efekt nie jest rewelacją, ale musi wystarczyć.

A tak spokojnie było tu jeszcze 3 lata temu. 
No a dziś cieszę się efektami ostatnich 3 lat życia.

Jednak to nie koniec prac budowlanych , wykończeniowych i upiększających. Ponieważ dom nie może zostać sprzedany przed 2027 rokiem, nadal jest oczkiem w mojej głowie. Różne prace udoskonalające trwają dalej. Wszystkie ewentualne niedoskonałości są usuwane w miarę, gdy tylko coś się pokazuje. Roślinki wokół domu pieknieją. Taki spokojny czas, gdy dom już żyje własnym życiem.
Powstała klinkierowa cembrowina studni na zbiorniku deszczówki.

No i mam plany na ostatnią dużą inwestycję czyli montaż pompy ciepła, fotowoltaiki i magazynu energii. Dopiero wtedy, gdy korzystając z funduszy OZE zmodernizuje energetycznie dom uznam, że skończyła się budowa.
Z ostatniej chwili (2026)
Trwa montaż fotowoltaiki i pompy ciepła. Będzie ekologicznie, tanio i nowocześnie 🙂

Na zewnatrz budynku trzeba jak najlepiej docieplić, aby nie było strat ciepła, więc udoskonalm jak mogę.




