Jest CI ciężko? Nie jesteś sam!

Obecnie strajkuję. W dużym mieście jest łatwiej. W mieście, gdzie władze są w opozycji, nie trzeba heroizmu. W szkole, gdzie dyrekcja wspiera swą postawą strajkujących, jest spokojniej. Mam szczęście. Tu społeczeństwo jest lepiej wykształcone i przygotowane do samodzielnego myślenia. Są tu tacy, którzy przysyłają dla strajkujących ciasto, pączki lub chociaż dobre słowo. Dziękuję im za wsparcie.  Przeciwnicy też są, ale mogę anonimowo, np. w hipermarketach, robić zakupy i nie narażać się na wrogie spojrzenia.

Czytaj dalej Jest CI ciężko? Nie jesteś sam!

Boże mój! Za coś mnie tak pokarał?

Boże mój! Za coś mnie tak pokarał? Czemuś na mój jeden żywot zawodowy zesłał tyle przekleństw?

A działo się to tak… Skuszony fałszywymi, jak się później okazało, obietnicami pasjonującej pracy i szybszej emerytury,  zostałem nauczycielem. Zlekceważyłem wtedy fakt, że moi koledzy handlując odzieżą na straganie, zarabiali znacznie więcej niż ja. Pomyślałem, to musi się kiedyś zmienić, a kasa to nie najważniejsza rzecz na świecie. Szybko odkryłem, że satysfakcja i poczucie pewnej misji do wykonania, więcej znaczy niż pieniądze. System utwierdzał mnie w tym, poklepując po ramieniu, podczas wręczania kolejnych dyplomów i gratulacji. Uczniowie dobrym słowem. Absolwenci rzewnym wspomnieniem. Wsiąkłem w szkolnictwo bez reszty.

Czytaj dalej Boże mój! Za coś mnie tak pokarał?

Przepraszam, ale będę strajkował. :(

Szkoła to mój drugi dom. Jestem pracoholikiem, który o pracy myśli cały czas i pracuje nie tylko w szkole, ale również w domu. Nie raz moje domowe narzędzia, moje pieniądze i wiele prywatnych materiałów wspierały działania w szkole. Mam stanowisko pracy też w domu, w które zainwestowałem własne pieniądze i którego utrzymanie sam pokrywam. Moim dzieciom osobistym, szkolne dzieci czasem wydają się, być nawet ważniejsze niż one. Szkole i uczniom oddałem wiele z mojego życia. Dziś przepraszam za mą decyzję, ale BĘDĘ STRAJKOWAŁ.

Czytaj dalej Przepraszam, ale będę strajkował. 🙁

W dniu kobiet, ale nie tylko…

Życzę Wam Miłości, bo bez Was tak pięknej miłości by nie było

Życzę Wam cierpliwości , bo dzięki niej jeszcze z nami jesteście

Życzę Wam  dużo szczęścia, bo bez Was i ja szczęścia bym nie miał,

Życzę Wam dużo zdrowia , bo bez Was świat byłby chory

 

Dziękuję Wam za uśmiech, bo dzięki Wam świat jest radośniejszy

Dziękuję Wam za piękno, bo bez Was nie wiedzielibyśmy jakie ono jest

Dziękuję Wam, za to ze jesteście, bo dzięki którejś z Was i my jesteśmy

Dziękuje Wam za wszystko, bo bez Was wszystko byłoby niczym

 

Proszę Was , bądźcie z nami, bo bez Was z tęsknoty zginiemy

Proszę Was nie zmieniajcie się, bo od młodości za Wami szalejemy

Proszę Was kochajcie nas, bo to daje nam sens i ratuje od zwątpienia

Proszę Was przyjmijcie te słowa, na świąteczne DZIŚ i każde JUTRO.

 

Jasssiu

No i 140 000 uzbierane! – Ad vocem do poprzedniego postu

ad vocem

Pieniądze zebrane! Cieszę się, że odrobinkę pomogłem swoim poprzednim postem. Tekstem, który to zaczął żyć własnym życiem poprzez udostępnienia i kopiowanie. Poruszył niektóre serca i umysły. Nie czuję się powołanym do przekonywania innych, nie chcę tu na blogu polemizować (taką zasadę przyjąłem i teraz niestety łamię),  ale muszę coś dodać, bo spokoju mi to nie daje.

Czytaj dalej No i 140 000 uzbierane! – Ad vocem do poprzedniego postu

Wygraliśmy – Wygrałem!!!

Kurcze… wygraliśmy! Będzie nowa pracowania w naszej szkole – w mojej szkole. Będzie nowa pracowania! Wygrałem!!! Pracowania do informatyki i robotyki! Cieszę się tym, jakby mi ktoś dał… nawet trudno mi określić co… co by mogło mnie tak uradować! W ten sposób, nasza szkoła znajdzie się wśród nielicznych szkół tak dobrze wyposażonych pod względem komputerów i robotów. XXI wiek i u nas zagości!  Chociaż ta radość jest przytłumiona gorzką refleksją – jak to u mnie. Czytaj dalej Wygraliśmy – Wygrałem!!!

Życzenia Bożonarodzeniowe 2017 :)

Nie z obowiązku, nie z tradycji i nie z jakiegoś przyzwyczajenia.
Nie z wzajemności, czyjejś namowy lub broń Boże rozkazu.
Nie dla wyrachowania, sławy, czy próby poprawy mego obrazu,
piszę te życzenia.

Lecz dlatego, że taka potrzeba czasem się we mnie budzi
i tak od środka drażni niesamowicie. Nawet spać nie daje.
Klawiatura ciągnie do pisania. I wtedy to z serca powstaje
laurka dla dobrych ludzi.

Taki potok słów, co sam serdecznie do Was płynie i nie ustaje.
Dla tych co mi najbliżsi, tych z którymi spotykam się co rano
i tym, co czasem tylko na krótko na mej drodze przystają.
Wam to oddaję.

Zatrzymajcie się w gonitwie i dajcie szansę, aby w te święta
słowa: miłość, przyjaźń, radość, szczęście i zrozumienie,
odkryły przed Wami nowe, jeszcze piękniejsze swe znaczenie.
Niech Bóg o Was pamięta.

Życzę Wam tego, o co sam staram się na każdym kroku:
spełniajcie swe najskrytsze marzenia! Wszystkie, co do joty.
Pokonajcie kilometry, przeciwności, czas, smutki i tęsknoty.
Powodzenia w Nowym 2018 Roku.

Jasssiu

 

https://drive.google.com/file/d/1NOVyGg7v6yxWW1NLvuo178REdFSUD0r9/view?usp=sharing

 

Ludzie! Ale dostałem nagrodę!

Jak co roku zbliża się Dzień Nauczyciela. Czasem belfer dostaje wtedy jakąś nagrodę. Często czytam w prasie, jakież to nagrody dostali znajomi zza szkolnego biurka. W tym roku też tak jest. Więc gratuluje mojemu Dyrektorowi Nagrody Ministra, moim koleżankom medali i nagród prezydenta.  A wczoraj i ja odebrałem nagrodę. Dała mi tyle radości i energii, że nawet ta obiecana przez dyrekcję tego nie przebije. Postawiono mi dwa piwa i dorzucono do tego garść wspomnień w pakiecie. Czytaj dalej Ludzie! Ale dostałem nagrodę!